Polska, Rajzujemy, Warmińsko-mazurskie

Krutyń, czyli po raz pierwszy na Mazury

Piękne jeziora, czyste powietrze, cisza i spokój – zachwyciliśmy się Mazurami od pierwszego wejrzenia.

Krutyn-mazury-6

O tym, że Mazury nie będą zwykłym miejscem przekonaliśmy się już podczas podróży. Ostatnie 10 km do celu nawigacja prowadziła nas przez leśne drogi, gdzie nie spotkaliśmy żadnej osoby, ani innego samochodu. Naszym celem był Krutyń, w sezonie miejscowość znana głównie ze świetnej bazy kajakowej. My dotarliśmy tam na pod koniec kwietnia, gdy turystów było jeszcze niewielu, a na spływ w zimnej rzece decydowali się nieliczni. Ponoć onegdaj wakacjował tu sam John Steinbeck.

Krutyn-mazury-4

Krutyn-mazury-7

Mając tylko trzy dni na zapoznanie się z tym miejscem podzieliliśmy wizytę na dwa etapy. Pierwszy z nich to przyroda i jeziora. Po zameldowaniu się w naszej bazie jaką był Gościniec Szuwary, wybraliśmy się na długi spacer nad jezioro Mokre. 10-kilometrowy spacer pozwolił nam dobrze poznać okolicę oraz zachwycić się czystym powietrzem. Po dusznej zimie na Śląsku, mimo, że mieszkamy na co dzień blisko lasu, po kilkugodzinnej kuracji w mazurskich lasach, czuliśmy się jak nowo narodzeni. Do tego cisza i spokój. Wymarzone miejsce na odpoczynek.

Gosia: Marcin tak tutaj zachwala Mazury, ale ja muszę napisać o jednym dużym minusie naszego pobytu. Niestety z uwagi na temperaturę…nie popływałam w jeziorze. Kto mnie zna wie, że taki minus może przysłonić wszystkie plusy. Oczywiście żartuję…mam po prostu motywację, żeby wrócić tu w cieplejszym miesiącu :)

Krutyn-mazury-1

Krutyn-mazury-2

Krutyn-mazury-3

Nie ma co ukrywać, że w dobry nastrój wprawił nas sam dom, w którym nocowaliśmy. Po raz pierwszy korzystaliśmy z oferty serwisu slowhop.com na którym można znaleźć wiele ciekawych klimatycznych miejscówek, zwłaszcza dla rodzin z dziećmi. Gościniec Szuwary to jedno z tych miejsc, które na stronie www prezentuje się świetnie, ale w rzeczywistości wygląda jeszcze lepiej. Znajdziecie tu świetlicę z kuchnią, w której można zamówić zjawiskowe śniadania, a dzieci mogą skorzystać z kącika zabaw. Na dworze z kolei czeka statek z piaskownicą i huśtawkami. Nad wszystkim czuwają przemili gospodarze.

Krutyn-mazury-12

Krutyn-mazury-13

Krutyn-mazury-15

Krutyn-mazury-16

Drugi etap zwiedzania poświęciliśmy na wizytę w jednym z okolicznych miast. Padło na Mikołajki… i nie był to najlepszy wybór. Postawiliśmy na tradycyjny szybki przelot wg schematu: odwiedzamy punkt informacji miejskiej, sprawdzamy co warto zobaczyć i gdzie zjeść najlepsze lody. Gdy dziś myślę o tej wizycie jedyne co sobie przypominam to tłumy turystów i centrum w remoncie. Po kilku godzinach z przyjemnością wróciliśmy do towarzystwa drzew, ptaków i jezior.

Krutyn-mazury-9

Krutyn-mazury-10

W trzy dni zobaczyliśmy zaledwie kawałek tej krainy, ale bez wątpienia jeszcze kiedyś tutaj wrócimy.

Na koniec ważna UWAGA – nie ufajcie Google Maps w tych okolicach, raz wybierając krótszą drogę wpadliśmy na… leśną ścieżkę, z której nie dało się już zawrócić. Na szczęście nie była zbyt wyboista.

Najnowsze wieści z naszych podróży znajdziesz na facebooku i instagramie.

 

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *